Nasza strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o ich funkcji oraz możliwości dokonania zmian w Twojej przeglądarce.
Korzystając z http://www.impelwroclaw.pl wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zamknij


Aktualności

Bez punktów w Łodzi, teraz Chemik

11.12.2017

Porażką wrocławianek zakończyło się niedzielne starcie w Lidze Siatkówki Kobiet pomiędzy Impelem Wrocław a ŁKS Commercecon Łódź. Kolejnym rywalem Impelek będzie Chemik Police. Starcie z Mistrzyniami Polski już 17. grudnia w hali Orbita.

ŁKS spodziewał się łatwiejszego pojedynku w Atlas Arenie. Wszak Impelki stawały do walki z dziesiątego miejsca w lidze, przeciwko liderowi, drużynie punktującej w tym sezonie seryjnie i z ambicjami do walki o detronizację Chemika Police na mistrzowskim tronie. I choć wynik niedzielnego spotkania świadczy o zdecydowanej wygranej ŁKS'u, to spotkanie aż tak jednostronnym nie było.

 

Fakty faktami - Impelki popełniły aż 7 błędów własnych. Na drużynę o takim potencjale jak ta z Łodzi, to o 7 błędów za dużo. Ale wrocławianki zanotowały również 7 punktowych bloków, w trzecim secie prowadziły 7:2, kiedy fantastyczną serią zagrywek popisała się Natalia Murek a całość spotkania to właściwie walka punkt za punkt. Walka niestety dla Impelek przegrana, choć mogły wrocławianki pokusić się o zwycięstwo w każdym z setów. Mogły, bo łodzianki nie zagrały na pewno najlepszego meczu w tym sezonie. Zagrały jednak poprawnie i to wystarczyło, żeby 3 punkty zostały w Atlas Arenie. MVP spotkania wybrano, nomen omen, wychowankę wrocławskiego klubu, Zuzannę Efimienko-Młotkowską. Dzięki wygranej ŁKS umocnił się na pozycji lidera LSK, w czym nie przeszkodził też wicelider, Chemik Police, notując porażkę z drużyną z Rzeszowa. Wrocławianki wciąż zajmują 10. pozycję w tabeli, z trzema punktami straty do 7. BKS Profi Credit Bielsko-Biała. 

 

Kolejna okazja dla Impela Wrocław, by dopisać punkty w tabeli ligowej już 17. grudnia. Nikt nie ma wątpliwości, że będzie to ultra ciężkie zadanie, bo wrocławianki podejmą we własnej hali wspomnianą wcześniej drużynę wicelidera LSK - Chemika Police. Przed wrocławskimi zawodniczkami zatem rysuje się wyzwanie o bardzo dużym stopniu trudności ale nie niemożliwe. Przed wrocławską publicznością natomiast szansa na wyborne widowisko sportowe, okraszone doskonałymi zagraniami i wielkimi siatkarskimi nazwiskami. Jeżeli zespoły porwą wrocławian to niewykluczone też, że wrocławianie poderwą do boju Impelki. A wtedy wszystko jest możliwe. We Wrocławiu nikt głośno o tym nie mówi ale na pewno każdy chciałby obudzić się w pomeczowy poniedziałek z 13. punktami w ligowej tabeli. 





Facebook

Jesteśmy na Facebooku fb

Twitter

Jesteśmy na Twitterze tw
 

Instagram

Zobacz nas na Instagram in