Nasz Serwis internetowy używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z Serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w Politykce plików cookies
Zamknij
Drogi Użytkowniku,
chcielibyśmy poinformować, że 25 maja 2018 r. zacznie obowiązywać RODO tj. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
RODO ujednolica przepisy dotyczące ochrony danych osobowych w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego i precyzuje zasady informowania o warunkach przetwarzania takich danych przez firmy.

W związku z powyższym informujemy, iż na naszej stronie internetowej dokonane zostały odpowiednie zmiany dotyczące Polityki prywatności i procedur w celu dostosowania do nowych przepisów oraz w celu zapewnienia odpowiedniej i należytej ochrony Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z aktualną Polityką prywatności.

Ochrona Państwa prywatności, w tym danych osobowych, jest dla nas jednym z najważniejszych priorytetów.

Z poważaniem
Rozumiem


Aktualności

Andrzej Krowiak: Praca z młodzieżą sprawia mi dużą przyjemność

23.02.2018 Autor: Zdjęcie oraz wywiad autorstwa Katarzyny Kowol, Sportowy Wrocław

Trener Andrzej Krowiak jest znany wrocławskim sympatykom siatkówki ze współpracy z młodzieżowymi drużynami Impela Wrocław. W tym sezonie szkoli i prowadzi do zwycięstw drużynę młodziczek rocznika 2003. Dzisiaj rozmawiamy z nim o początkach przygody z siatkówką, trenowaniu kadry Polski w Spale oraz o specyfice pracy z młodzieżą.

Obecnie trenuje Pan wrocławskie młodziczki. A jak to było w czasach, kiedy Pan należał do tej grupy wiekowej?

Pochodzę z Gozdnicy, małej miejscowości w lubuskim, gdzie za moich czasów sport był na poziomie szkolnych zajęć popołudniowych. Moje początki były takie, że uciekałem z zajęć siatkówki na tenisa stołowego, dopóki trener od tenisa po prostu nie wpuścił mnie na zajęcia, więc wróciłem do siatkówki. Moich dwóch braci grało w piłkę siatkową, a siostra w koszykówkę, dlatego wiadomo było, że prędzej czy później skończę na parkiecie do siatkówki. Tak wyglądały moje czasy młodzikowe. Teraz jest zupełnie inaczej, ponieważ dziewczyny są zdeterminowane i cały ich plan tygodnia jest dopasowany pod treningi i pod naukę.

 

Jak wyglądała dalsza kariera sportowa po powrocie na boisko?

Dalej przechodziłem z jednej kategorii wiekowej do następnej. Wybór szkoły średniej też był zdeterminowany przez siatkówkę. Poszedłem do Nowej Soli, gdzie młodzieżowe grupy były na przyzwoitym poziomie. Tam prawdziwe szlify jako zawodnik otrzymałem od trenera Edwarda Szweca. Następnie zdecydowałem się na naukę na Akademii Wychowania Fizycznego i w związku z tym zostałem powołany na obóz sportowy do Orła Międzyrzecz, gdzie przez 4 lata studiów występowałem przy boku, m.in. Dawida Murka. Obydwaj graliśmy na przyjęciu, on był wtedy juniorem i rywalizowaliśmy o pozycję. Wiadomo jaki to był kaliber zawodnika, także szans nie miałem zbyt wielkich, ale mile to wspominam. Następnie przeniosłem się do Gwardii Zielona Góra, z którą jeszcze w tym samym sezonie udało nam się wejść do II ligi. Było to spore osiągnięcie, bo drużyna starała się o to przez 25 lat. Z czasem przez kontuzje i ze względu na wiek przeszedłem na ciemną stronę mocy, czyli zostałem trenerem.

 

Studiował Pan na AWF-ie z myślą, że będzie Pan kiedyś trenował?

Nie, nie myślałem o tym. Dopiero za namową kolegów zacząłem trenować chłopców w Zielonej Górze W tych czasach była to pustynia siatkarska, tam wszyscy grali w koszykówkę. Jednak potem z juniorami weszliśmy do finału mistrzostw Polski. Wygraliśmy grupę i zajęliśmy ostatecznie 4. miejsce. Na początku wszyscy chcieli z nami grać, bo mieli nas za takiego Kopciuszka, a my sprawiliśmy niespodziankę. O wejście do strefy medalowej walczyliśmy chociażby z Częstochową, a potem graliśmy ze Skrą Bełchatów o brązowy medal – niestety przegraliśmy 3:1. Dwóch chłopców powołano mi wtedy do kadry Polski – Adrian Buchowski gra do tej pory w Olsztynie, a Mateusz Nożewski w Nysie w I lidze. Potem los pokierował mnie do drużyny żeńskiej Impela i teraz prowadzę grupę młodziczek. Zauważono mnie również w gronie kandydatów do objęcia kadry Polski i aktualnie jestem trenerem rocznika 2004. Przygotowujemy się do mistrzostw EEVZ-y (mistrzostwa Wschodnioeuropejskiego Związku Piłki siatkowej – dop. red.), które odbędą się na jesień.

 

Cały obrzerny i bardzo ciekawy wywiad znajdziecie na stronie https://sportowywroclaw.pl/wszystkie-sporty/siatkowka/andrzej-krowiak-praca-z-mlodzieza-sprawia-mi-duza-przyjemnosc-wywiad/





Facebook

Jesteśmy na Facebooku fb

Twitter

Jesteśmy na Twitterze tw
 

Instagram

Zobacz nas na Instagram in